wtorek, 28 lutego 2017

4# za mało źle, dużo jeszcze gorzej.

Witajcie kruszynki,
 Dziś niestety nie udało mi się pojechać na konie, może uda mi się w czwartek pojeździć przynajmniej 2 godziny. Zamiast koni wzięłam psa na długi spacer i myślę że on też był szczęśliwy. Z walkloggera  wychodzi że spaliłam 275 kcal, trochę mało ale ważne, że nie zmarnowałam dnia.
 Muszę wam się do czegoś przyznać. Jestem zła na siebie bo nie dobijam do tych 1800 kcal. Gdybyście jadły mniej niż sobie zaplanowałyście to pewnie byłybyście szczęśliwe. Ja jestem wkurzona bo nie mam KONTROLI. Obiecuję że od jutra bardziej się postaram dopychać.
 Jutro mam sprawdzian z matmy więc pewnie całą noc będę się uczyć. Ogólnie teraz będę mieć bardzo ciężko w szkole bo na dzień potrafią 2 sprawdziany wypaść... Szkoda mi snu, ale myślę że warto się pouczyć żeby dostać się na wymarzone studia.
 Na obiad zrobiłam sobie super sos pomidorowy z makaronem, cała porcja takiego obiadu to ok 398 kcal.
Przepis:
1 mała cebula 40 kcal
200 g pomidorów z lidla z bazylią z butelki (34 kcal na 100g)
Łyżka oleju 90 kcal
Dowolny makaron ( porcja 200 kcal)
Przyprawy do smaku.
 Cebule kroimy i podsmażamy na oleju. Po zeszkleniu się cebuli dodajemy pomidory i doprawiamy. Ugotowany makaron dodajemy do sosu i mieszamy.
  Proste i smaczne :)
Bilans:
1468- 275= 1193 kcal




6 komentarzy:

  1. Ej Kochanie, jestem pewna, że uda Ci się nareszcie dobić do wyznaczonego limitu. Nie ma też co za bardzo się tym denerwować.
    Powodzenia jutro!
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Może powinnaś spróbować jeść częściej? Nawet 7-8 razy dziennie. Na raz i tak wiele nie można zjeść, a nie warto żołądka rozpychać.
    Wierzę, że uda ci się jakoś dobijać do tych 1800kcal. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kochana , to super , że masz taką motywację i racjonalnie myślisz ! <3 z takim podejściem szybko osiągniejsz swój cel ! ja też przytyłam - jestem w tej samej sytuacji co ty , nawet z blogiem - nie rozumiem tego całego usuwania kont , ale cóż - razem damy radę ! Trzymam mocno kciuki kruszyno ! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawie takie spaghetti bez mięsa xD ale może być smaczne hihi

    OdpowiedzUsuń
  5. Mowilam Ci. Idź na kebsa. :D Kiedyś razem przejdziemy się na pizze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki, żebyś dobiła do swojego limitu :) Powodzenia :* Zawsze chciałam jeździć na koniach... ♥

    OdpowiedzUsuń