Byłam rano z koleżanką na koniach. Było mi tak mało że pojechałam do innej stajni i cały dzień w sumie spędziłam na dworze z końmi. Cudnie :) w sumie spaliłam 546 kcal z koni i 80 z walklogerra.
Szkoda, że jutro ma już padać. Jakby była ładna pogoda to też bym sobie pojechała. Jestem szczęśliwa. Tak mi się wydaje.
Bilans:
1700- 546-80= 1074/1800 kcal


Świetnie, że w końcu udało ci się pojechać na konie. Oby więcej takich dni. Niestety ten deszcz. :/
OdpowiedzUsuń♡
Nareszcie udało Ci się pójść na konie! Oby było więcej takich okazji!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ❤
Cudownie, że wyjście na konie się udało:) Dobrze, że wykorzystałas wczorajszy dzień, bo dziś już kiepsko z pogodą (przynajmniej u mnie leje :/)
OdpowiedzUsuńTrzymaj się Kurszynko!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńW końcu się udało :). Mam nadzieję, że pogoda poprawi się na tyle, żebyś znów mogła pojeździć. To cudowne, że masz coś, co potrafi napełnić Cię pozytywną energią.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się, Skarbie
Czarny pas w robieniu loda. <3 Dobrze że dużo zjadlas. :D Ty chyba ostatnio tam jesteś prawie codziennie.
OdpowiedzUsuńDobrze, że masz nad całym bilansem kontrolę.
OdpowiedzUsuńTrzymaj tak dalej kruszynko :*
Ajć u mnie właśnie dziś padało, gdzie z rana było tak cudownie, a popołudniu się wszystko zawaliło :( Super, że wyjście się udało i ze spędziłaś aktywnie czas. Trzymaj się!
OdpowiedzUsuńSuper, że tak miło Ci czas minął, ładny bilans był, odezwij się znowu :)
OdpowiedzUsuńhttp://proanawedlugmotylowej.blogspot.com/
Jeden z lepszych blogów <3 Fajnie, że Ci tak dobrze minął dzień ^^ kiedy następny wpis??
OdpowiedzUsuńPS zapraszam do mnie :3
http://anasfriendcicha.blogspot.com/?m=1
podoba mi się twoja regularność! i sposób w jaki patrzysz na świat, masz pasję i sie nią cieszysz :D
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny wpis :)
Ale super naszyjnik na drugim zdjęciu. Miło spędziłaś czas, zazdroszczę. Pozdrawiam ze świeżo założonego bloga chociaż świeżakiem nie jestem ;) krucha-nie-blondynka.blogspot.com
OdpowiedzUsuńJak dobrze czytac "jestem szczesliwa'.... tak trzymaj!
OdpowiedzUsuń