niedziela, 5 marca 2017

9# piękna niedziela

Byłam rano z koleżanką na koniach. Było mi tak mało że pojechałam do innej stajni i cały dzień w sumie spędziłam na dworze z końmi. Cudnie :) w sumie spaliłam 546 kcal z koni i 80 z walklogerra.
Szkoda, że jutro ma już padać. Jakby była ładna pogoda to też bym sobie pojechała. Jestem szczęśliwa. Tak mi się wydaje.
Bilans:
1700- 546-80= 1074/1800 kcal


14 komentarzy:

  1. Świetnie, że w końcu udało ci się pojechać na konie. Oby więcej takich dni. Niestety ten deszcz. :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie udało Ci się pójść na konie! Oby było więcej takich okazji!
    Pozdrawiam ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie, że wyjście na konie się udało:) Dobrze, że wykorzystałas wczorajszy dzień, bo dziś już kiepsko z pogodą (przynajmniej u mnie leje :/)
    Trzymaj się Kurszynko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. W końcu się udało :). Mam nadzieję, że pogoda poprawi się na tyle, żebyś znów mogła pojeździć. To cudowne, że masz coś, co potrafi napełnić Cię pozytywną energią.
    Trzymaj się, Skarbie

    OdpowiedzUsuń
  7. Czarny pas w robieniu loda. <3 Dobrze że dużo zjadlas. :D Ty chyba ostatnio tam jesteś prawie codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że masz nad całym bilansem kontrolę.
    Trzymaj tak dalej kruszynko :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ajć u mnie właśnie dziś padało, gdzie z rana było tak cudownie, a popołudniu się wszystko zawaliło :( Super, że wyjście się udało i ze spędziłaś aktywnie czas. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, że tak miło Ci czas minął, ładny bilans był, odezwij się znowu :)

    http://proanawedlugmotylowej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeden z lepszych blogów <3 Fajnie, że Ci tak dobrze minął dzień ^^ kiedy następny wpis??
    PS zapraszam do mnie :3

    http://anasfriendcicha.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się twoja regularność! i sposób w jaki patrzysz na świat, masz pasję i sie nią cieszysz :D
    czekam na kolejny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale super naszyjnik na drugim zdjęciu. Miło spędziłaś czas, zazdroszczę. Pozdrawiam ze świeżo założonego bloga chociaż świeżakiem nie jestem ;) krucha-nie-blondynka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dobrze czytac "jestem szczesliwa'.... tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń